Bagietki pszenne + pasztet sojowy pomidorowo-ziołowy

Szkoda, że ten weekend mimo wszystko spędzamy oddzielnie, bo – swoim zwyczajem – zaplanowałam (poza zamówioną przez Was wcześniej pizzą) szereg różnych pyszności. Nie bójcie nic jednak – nic nie stracicie, bo na Wasz przyjazd obmyśliłam już cały plan. A dzisiaj piszę trochę na pocieszenie – dla Was i dla nas :)

Uwielbiam bloga Trufli. Gotowałam z niego niezliczona ilość potraw i to z Truflą upiekłam pierwsze bułki i pierwszy chleb (dzięki niej nastawiłam tez pierwszy porządny zakwas – jak przyjedziecie, coś na nim zrobimy), ugotowałam tez wiele obiadów, ale nieodłącznie moim ulubieńcem pozostaje pasztet sojowy.

Na samo określenie “pasztet sojowy”, większość osób powiedziałaby: “Bleeee!”. Ja też zawsze mówiłam “Bleee!”, bo pasztet sojowy kojarzył mi się z bezsmakową masą z dodatkiem koncentratu pomidorowego. Dopiero później przekonałam się, że może być zupełnie inaczej. Sama pasta jednak nic by nie dała, bo do pasty musiało być dobre pieczywo. Kupiliśmy więc mąkę chlebową, suche drożdże, trochę przypraw i zabrałam się do roboty.

Od razu powiem – przygotowanie i pasztetu, i bagietek wymaga trochę czasu, ale warto. Samej roboty nie ma dużo, najgorsze jest czekanie, ale z tym tez można sobie poradzić. Poza tym uzyskanie takiego efektu:

Bagietki pszenne i pasztet sojowo-pomidorowo-ziołowy

Bagietki pszenne i pasztet sojowo-pomidorowo-ziołowy

Bagietki pszenne (przepis od Trufli)

Zaczyn:

  • 250 g mąki pszennej chlebowej (ja uzywam typ 750)
  • 165 g wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/8 łyżeczki drożdży instant

Składniki wymieszać w misce dokładnie na gładką masę, przykryć folią i zostawić w temperaturze pokojowej na 12-16 godzin (ja zostawiłam na 20 i bagietki się udały:))

Ciasto właściwie na bagietki:

  •  zaczyn
  • 750 g mąki pszennej chlebowej (ja używam typ 750)
  • 495 g wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 1/4 łyżeczki drożdży instant

Zaczynam od miksowania (ja to robię mieszadłami) wszystkich składników poza zaczynem przez 3 minuty. Potem dodaję zaczyn i powinnam miksować kolejne 3 minuty, ale mikser odmówił współpracy, więc wyrobiłam ciasto ręcznie. Miskę z ciastem przykrywam szczelnie folią i odstawiam na dwie godziny (po godzinie ciasto należy złożyć, na przykład tak, jak tutaj).

Wyrośnięte ciasto dzielę na ok. 10-12 części, wstępnie formuję i na omączonym blacie pod ściereczką zostawiam na ok. 20 minut. Następnie formuję bagietki (dla mnie było to nie lada zadanie, ale pomogły filmy instruktażowe, na przykład ten) i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i tymże papierem poprzekładane (żeby ładnie wyrosły, powinno być – z moich obserwacji – do sześciu bagietek na blaszce). Zostawiam przykryte ściereczką na 1 do 1,5 godziny. Piekarnik nagrzewam z parą do 230-240 stopni. Przed wsunięciem blaszki, nacinam bagietki, następnie wsuwam na najniższą szynę i piekę przez ok. 20-22 minuty. Studzę na kratce.

Wychodzi z tego taki obrazek :

Bagietki pszenne

Bagietki pszenne

Bagietki wspaniale smakują z prawdziwym masłem. I bez masła też. :)

No i jeszcze jedno – kwestia ekonomii. 1 kg maki chlebowej kosztuje 2,1 zł, suche drożdże kosztują 1,3 zł. Wodę i sól ma w domu każdy. Z podanych składników wychodzi 10-12 bagietek, które odpowiednio przechowywane spokojnie starczą na trzy dni dla dwóch osób (trzy śniadania+trzy kolacje) :)

Pasztet sojowy pomidorowo-ziołowy

Tutaj nieco zmodyfikowałam przepis Trufli, ale niewiele.

Potrzebujemy:

  • szklankę soi
  • po pół łyżeczki oregano, majeranku, cząbru
  •  curry
  • szczyptę kminku
  • dwa liście laurowe i kilka ziaren ziela angielskiego
  • średniej wielkości marchewka
  • niewielka cebula
  • olej/oliwa
  • łyżeczka soku z cytryny
  • sól, pieprz, chili
  • dwa ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego

Szklankę soi namaczam na noc w dużej ilości wody.

Następnego dnia soję gotuję przez około 2 godziny z:

  • po pół łyżeczki oregano, majeranku, cząbru
  •  łyżeczką curry
  • szczyptą kminku
  • dwoma liśćmi laurowymi i kilkoma ziarnami ziela angielskiego
  • średniej wielkości marchewką

Po ugotowaniu odcedzam soję, wyjmuję liść laurowy i ziele angielskie. Ziarna polewam kilkoma łyżkami oleju/oliwy, dorzucam podsmażoną cebulkę, koncentrat, czosnek, chili, sól, pieprz, curry do smaku i wszystko miksuję na gładką masę.

Pasztet sojowy pomidorowo-ziołowy

Pasztet sojowy pomidorowo-ziołowy

Pasztet jest wspaniały na ostro, kiedy wkroi się do niego świeżą papryczkę chili, jest też doskonały ze świeżym pomidorem i ogórkiem kiszonym.

Można dodać do niego więcej przypraw podczas gotowania, bo soja mocno chłonie smaki.

Pyszności!