Pyszną gorąca czekolada z wiśniami

Wczoraj wspominałam Ci, że dostaliśmy czekoladę… Więc dzisiaj będzie na ciepło, słodko, lekko alkoholowo, wiśniowo. Czekoladowo.

Czekolada i wiśnie - nie ma lepszego połączenia

Czekolada i wiśnie - nie ma lepszego połączenia

Kiedy wczoraj przyszła do nas zamówiona w zeszłym tygodniu przesyłka z czekoladą, zaczęlam się zastnawiać, jak dostosować proporcje do Pysznatek. Wiadomo – łatwo zrobić czekoladę z gotowej mieszanki, trudniej już pokombinować samemu. Wszelkiego rodzaju “gorące czekolady” Nestle, Mokate, Jacobs – TFU! Powiedzmy sobie szczerze – żadna z nich nie macała się przez ściany ze wspaniałą, gęstą czekoladą, jaką pija się w niektórych poznańskich kawiarniach. Wszystkie one to nic więcej, jak zwykłe kakao…

Wiadomo – to wszystko kwestia nomenklatury.  “Gorąca czekolada” nie jest wszak niczym innym, jak “gorącym kakao”, ale… W powszechnej świadomości jednak czekoladę uważa się za coś lepszego. Kakao kojarzy nam się z kożuchem i piciem do śniadania. Czekolada to towar ekskluzywny, zagraniczny, włoski, belgijski.

Jak w takim razie przemienić “zwykłe” kakao w to, co chcemy, żeby stało się “gorącą czekoladą”? :)

Przepis na gęstą, pyszną, gorącą czekoladę z wiśniami z wiśniówki

Proporcje podane są na dwie filiżanki.

  • 300 ml mleka
  • dwie czubate łyżki cukru
  • dwie czubate łyżki dobrego, ciemnego kakao (dużo, ale pamiętajmy, że ma to być czekolada, a nie kakao z mlekiem)
  • łyżeczka skrobi kukurydzianej (tu nie jestem pewna – możliwe, że potrzebne będzie więcej, wydaje mi się jednak, że płaska łyżeczka na dwie filiżanki powinna wystarczyć – lepiej dać mniej i regulować ilość podczas podrzewania)
  • Kilkanaście wiśni z wiśniówki
Wiśnie wydrylować i ułożyć na dnie w filiżankach. Można do każdej filiżanki wlać po łyżce wiśniówki.
Nie ma chyba lepszego dodatku do czekolady niż wiśnie...

Nie ma chyba lepszego dodatku do czekolady niż wiśnie...

Cukier, kakao i skrobię zmieszać. Mleko wlać do garnuszka, dokładnie wymieszać z nim czekoladową mieszankę tak, aby nie powstały grudki. Garnuszek z “surową” czekoladą ustawić na bardzo małym gazie i podgrzewać kilka minut ciągle mieszając. To ważne, aby ciągle mieszać czekoladę, ponieważ w przeciwnym razie czekolada się przypali i powstaną nieciekawe grudki.
Czekolada powinna spędzić na gazie około 7-10 minut – aż do uzyskania pożądanego stopnia gęstości. Dość długo będzie całkiem płynna, zgęstnieje błyskawicznie i trzeba ją wtedy od razu wyłączyć, żeby nie gęstniała bardziej. Jeśli nadal jest za rzadka, można dosypać skrobi kukurydzianej na czubku łyżeczki. Ważne jest też to, żeby nie dopuścić do zagotowania się czekolady – mleko może skwaśnieć.
Po zdjęciu garnka z palnika mieszać czekoladę jeszcze przez ok. pół minuty, po czym zalać nią wiśnie w filiżankach.
Czekolada jest tak gęsta, że najlepiej wyjadać ją łyżeczką – razem z wiśniami!
Gorąca czekolada z wiśniami - niebo w gębie!

Gorąca czekolada z wiśniami - niebo w gębie!

Jeszcze kilka wskazówek, jak można urozmaicić czekoladę :). Wiśnie bowiem są nieobowiązkowe. W celu wzbogacenia smaku można do czekolady dodać:

  • bitą śmietanę na wierzch
  • syrop smakowy (np. Monin)
  • łyżkę mocnego espresso
  • bakalie: orzechy, migdały, skórkę pomarańczową
  • rodzynki namoczone w rumie (pycha!)
  • alkohol – amaretto, rum, likier kawowy…
  • owoce i przetwory – banany, konfiturę pomarańczową lub z róży
  • przyprawy – chili, kardamon, kmin rzymski
  • odrobinę soli w celu uwydatnienia smaku
Tak naprawdę to kwestia fantazji – można też zmniejszyć ilość cukru, a zwiększyć ilość kakao. A można wypić/zjeść ją bez żadnych dodatków – i poczuć tylko smak czekolady…

Dobrze, że przyjedziecie w przyszłym tygodniu :)

EDIT: Wprowadziłam parę zmian w proporcjach (większa ilość cukru i kakao). Mam nadzieję, że teraz będzie idealnie.